Sprawy małe i duże

Jak „Familiada” odmieniła moje życie

Znasz to uczucie, kiedy dbasz o wszystko i wszystkich wokół siebie? Kiedy myślisz o tym, że to szczęście i dobre samopoczucie drugiej osoby jest ważne, a Twoje ucieka na dalszy plan? Baaardzooo daleki plan..

Czy też tak masz, że zawsze pytasz się o to, co słychać u przyjaciółki/kolegi/partnera a o sobie mówisz mało albo w ogólne nic nie mówisz? Bo to nieważne, przecież wszystko jest okej. Kto by się przejmował tym co się u Ciebie dzieje? Przecież nie chcesz niepotrzebnie zawracać komuś głowy swoimi sprawami, emocjami, problemami.

Czy jesteś osobą, która jest w stanie rzucić wszystko w jednej sekundzie, bo ktoś akurat teraz potrzebuję tylko i wyłącznie Twojej pomocy i tylko Ty możesz tej osobie pomóc i ją uratować? I nieważne co byś robił, jak ważne by to dla Ciebie było, jesteś w stanie z tego zrezygnować, żeby tylko tej drugiej osobie pomóc.

Nie chodzi mi o to, że pomoc bliskiej nam osobie jest czymś złym, bo oczywiście, że nie! Po to siebie mamy, żeby się wspierać, ale są pewne granice, i jeśli przekraczamy swoje, takie wewnętrzne, to nie jest to nic dobrego. Bo sami dobrze wiemy, że są sytuacje, kiedy pomagając komuś, czujemy przy tym irytację, bo musieliśmy zrezygnować z czegoś dla nas na maksa ważnego, ale pomagamy, bo nie wypada odmówić, bo co ta osoba sobie o nas pomyśli..?

Wiecie co? Przerabiałam w swoim życiu już nie jedne takie relacje i sytuacje. Byłam osobą, która w 100% oddawała się drugiej osobie. Nie myślałam o sobie w ogóle. Bałam się mówić tego co czuję, bałam się nazywać swoje emocje, bo bałam się reakcji drugiej osoby. Bo co jeśli ja myślę inaczej niż ona? Nie chciałam mówić o sobie bo miałam w głowie, że nie warto, że ja jestem nie warta tego, żeby o tym mówić. Najważniejsze jest to, żeby wysłuchać i pomóc bliskim.

I dopiero dzisiaj mogę stwierdzić, że mówienie o swoich emocjach, przemyśleniach jest OKEJ. Że powiedzenie komuś NIE, jest OKEJ. Że jeśli jesteśmy totalnie zmęczeni i nie damy rady podjąć się kolejnego zadania MAMY PRAWO powiedzieć: NIE ZROBIĘ TEGO, i to jest OKEJ. Że jeśli ktoś w pracy nas nie szanuję, MAMY PRAWO o tym powiedzieć, złożyć wypowiedzenie i to jest OKEJ. MASZ PRAWO do słabości! Nie musisz być perfekcyjny we wszystkim. MASZ PRAWO do gorszych dni. Jesteś człowiekiem a nie robotem!  Nieważne jest to, co ktoś o mnie pomyśli, o mojej decyzji. Ważne jest to jak JA SIĘ Z TYM CZUJĘ.

Czy ktoś ostatnio zapytał Ciebie JAK TY SIĘ CZUJESZ? Co TY myślisz o danej sprawie?

Na pewno znacie program „Familiada”. Jakiś czas temu usłyszałam od znajomej psycholog mega ciekawą rzecz na temat tego teleturnieju. Zadała mi pytanie, czego Familiada nas uczy, co nam pokazuje?  W mojej głowie SZOK, boo nigdy tak nie patrzyłam na ten program. Psycholog powiedziała mi, że ten program pokazuje, że najważniejsze jest to, co mówi i jak myśli WIĘKSZOŚĆ ludzi. Nieważne jest to, co Ty naprawdę myślisz, musisz się jak najbardziej DOSTOSOWAĆ do większości.

Ja temu mówię stanowcze NIE! Najważniejsze jest to, co Ty czujesz, co Ty myślisz! Twoje emocje, Twoje myśli są OKEJ! Masz do nich prawo. Masz prawo mieć inne zdanie. To właśnie dzięki Tobie ten świat nabiera barw! To Ty pokazujesz, że warto łamać schematy, że warto realizować swoje marzenia, że warto ŻYĆ a nie wegetować. Co jest złego w tym, że mam takie a nie inne zdanie? Moja odpowiedź też jest dobra, też jest warta uwagi.

Jeśli Twój znajomy, przyjaciel nie zwraca na Ciebie uwagi, nie interesuje się tym co się u Ciebie dzieje, tym jak się z tym czujesz, nie daje Ci przestrzeni na Ciebie to przemyślałabym taką relację. Pamiętaj, że masz prawo mówić o swoich emocjach i przemyśleniach. Nikt Cię nie powinien krytykować za to co w danej chwili czujesz. Jeśli czujesz, że w danej relacji Cię nie ma, bo wszystko kręci się wokół tej drugiej osoby to też bym to dobrze przemyślała, dlaczego w takiej relacji jesteś, co Ci ta znajomość daje? Może chodzi o to, że podświadomie potrzebujesz czuć się potrzebny, potrzebujesz ciągłego doceniania tego co robisz i pomagasz dlatego, że w zamian za to, ktoś podbuduje słowami Twoją wartość?

Wiesz, że jeśli Ty nie spojrzysz na siebie CZYSTYMI oczami i sam nie poczujesz swojej wartości, zawsze będziesz czuł, że ta wartość jest mała, że coś jest nie tak, że mógłbyś być jeszcze lepszy, robić jeszcze więcej itd.

Coś Ci powiem. Twoja wartość się NIE ZMIENIA i nigdy NIE ZMIENI. Ona nie zależy od tego, co od kogo usłyszysz, co ktoś o Tobie powie. Ona jest ZAWSZE OGROMNA. Tylko to Ty musisz to w końcu poczuć i w to UWIERZYĆ!

Warto mówić o tym co czujesz i myślisz. Warto dać samemu sobie CZAS. Zasługujesz na to! Jeśli Ty sam o siebie nie zadbasz, chociażby w tej sferze emocjonalnej, to nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.

Podaruj sobie GARSTKĘ CZASU w tym tygodniu, zrób coś dla siebie, odważ się powiedzieć o tym co się u Ciebie dzieje, odważ się komuś powiedzieć NIE, gdy wiesz, że nie dajesz rady. Odważ się powiedzieć SOBIE TAK.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Wasza Weronka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.