Książki

O emocjach słów parę.. od Kolorowego Potwora

EMOCJE– tak trudne a tak ważne..! W przedszkolu uczymy dzieci nazywać emocje i to co same czują. Jednak zanim do tego dojdzie uczymy ich rozpoznawania emocji po odpowiedniej mimice twarzy, po tym, co się dzieje z naszym ciałem. Najczęściej to wygląda tak, że są pokazywane dzieciom różne zdjęcia, obrazki , filmy, które nauczyciel dokładnie opisuje, mówiąc co się dzieje z naszym ciałem, jak wygląda nasza buzia gdy jesteśmy szczęśliwi, smutni czy rozzłoszczeni. Następnie dzieci naśladują nauczyciela, tak, żeby sami na sobie mogli poczuć różnicę w odzwierciedlaniu różnych emocji.

Na zajęciach z Treningu Umiejętności Społecznych, które prowadziłam, po tym jak już dzieci poznały wszystkie emocje, przeprowadzałam zabawę ruchową „Wyspa emocji”, po której poruszaliśmy się wybranym środkiem transportu. Lądując na WYSPIE ZŁOŚCI dzieci pokazywały jak mieszkańcy tego miejsca mogą się zachowywać. Dzieci tupały nogami, zaciskały mocno pięści, krzyczały. Z kolei na WYSPIE RADOŚCI podskakiwały z nogi na nogę, śmiały się, tańczyły itp.

Dlaczego to jest ważne? Chcemy przekazać dzieciom to, że wszystkie emocje są DOBRE! Nie ma ZŁYCH emocji. Mogą być emocje trudne, takie jak złość czy smutek. I chodzi o to, żeby dzieci wiedziały jak w bezpieczny sposób dla siebie i innych tą złość wyrażać. A to wcale nie jest takie łatwe. I myślę, że wszyscy dobrze to wiedzą. No bo co taki mały człowiek ma zrobić, skoro jego kolega zniszczył wieżę  z klocków, nad którą tak ciężko pracował!  Włożył w nią całe swoje serce! I nagle traaach! Wieży nie ma. Dziecko czuje złość. Często w przedszkolu czy w domu możemy zaobserwować sytuację, kiedy dziecko w tym momencie popycha, przezywa kolegę/siostrę. Ale są też sytuacje trudniejsze, kiedy w tej złości, rzuca czymś w drugą osobę, nie patrząc nawet co ma pod ręką, czy to drewniany klocek, czy krzesło. TAK, zdarzały się też takie sytuacje w mojej karierze zawodowej, kiedy dziecko w złości rzucało krzesłem w swojego kolegę. No i co teraz z tym zrobić? Jak powiedzieć dziecku, że to niebezpieczne? Dla nas, dorosłych to jest takie oczywiste, wiemy na co możemy sobie pozwolić a co już nie wypada. Chociaż, zdarzają się takie sytuacje, kiedy chcielibyśmy zareagować „mocniej”, tak jak dzieci 😉

Dlaczego emocje są tak ważne? Dlatego, że to dzięki nim możemy być sobą, żyć w prawdzie. Ale niestety część z nas została wychowana w taki sposób, że o emocjach się nie mówiło, trudniejsze emocje chowało się za kurtyną i udawało się, że ich nie ma. Skutkiem tego jest to, że takim osobom jest trudniej w relacji, bo nie potrafią mówić o tym jak się czują, nie potrafią nazywać swoich emocji, nie są w relacjach szczerzy. Myślą, że lepiej o czymś nie mówić bo jeszcze kogoś urazimy a my to przemilczymy i jakoś to przetrzymamy. Uwierzcie mi,prędzej czy później to w Was wybuchnie. Nie da się długo trwać w takiej relacji. Musicie mieć wybudowany solidny fundament od samego początku. Zbudowany na PRAWDZIE. Powinniśmy mówić o tym jak się z czymś czujemy, czy coś jest dla nas okej czy może coś się dzieje za szybko. Tylko fundament z prawdy przetrwa.

I właśnie dlatego ja uczę swoje dzieci tego, żeby nie bały się nazywać swoich emocji.  Jeśli sami nie potrafią powiedzieć „czuję złość, zdenerwowałem się”,  pomagam im w ten sposób, że nazywam to co WIDZĘ, np. „widzę, że masz zaciśnięte pięści i masz mocno zaciśnięte usta, musisz być mocno zdenerwowany”. Często dzieci to potwierdzają a czasami nawet potrafią wyjaśnić to, co się za daną emocją u nich kryje np. „tak, jestem zły bo on zburzył moją wieżę, którą tak długo budowałem!” . Bardzo ważne w tym miejscu jest akceptacja tego uczucia! Nie bójmy się powiedzieć dzieckuMASZ PRAWO CZUĆ ZŁOŚĆ!”. Uwierzcie, że jeśli zapytacie dziecko czy myśli, że uderzenie zabawką kolegę było bezpieczne, samo odpowie, że nie, ale że zrobił to bo był bardzo zdenerwowany. Dzieci dopiero poznają schematy zachowań w trudnych sytuacjach, dopiero się uczą tego co mogą zrobić gdy czują złość. I my w tym możemy im pomóc.

Właśnie dlatego kocham prowadzić Trening Umiejętności Społecznych bo po takich zajęciach dzieci wychodzą z gotowymi schematami, wskazówkami co mogą zrobić w trudnej dla nich sytuacji.

Ale jak pomóc dzieciom domowymi sposobami? Jak rozmawiać z nimi o emocjach? Tutaj pomocne mogą być m.in. książki. Tylko JAKIE..? Jest ich tak dużo.. często trudno jest zainteresować dzieci wybraną literaturą.

Gwarantuję Wam, że tą książką, o której chcę Wam dzisiaj powiedzieć, przyciągniecie do siebie wszystkie dzieci, a przynajmniej ja nie spotkałam się jeszcze z obojętnością w stosunku do tej książki.

Przedstawiam Wam CUDO, stworzone przez Annę Llenas i wydawnictwo Mamania „Kolorowy Potwór. Książka Pop-up”

Co jest w niej takiego niesamowitego? To, że otwiera się na dziecko, na to co czuję. I to dosłownie! Wystarczy, że przechylicie pierwsze strony książki a tam.. baaaang wychodzi Kolorowy Potwór, który nie wie co czuję, nie wie jak się czuję, ma jeden wielki bałagan w emocjach. Zadaniem czytelników jest przypomnienie mu nazw emocji, tego jak jego ciało zachowuję się gdy jest  spokojne, smutne, szczęśliwe itd. Emocje są połączone z kolorami więc dziecko może je kojarzyć właśnie z różnymi barwami. Po tej lekturze będzie wiedziało, że np. SPOKÓJ kojarzy mu się z hamakiem, z huśtaniem, z czymś przyjemnym a deszcz może porównać do deszczu, który w tej książce NAPRAWDĘ PADA! Cała książka jest tak dobrze przemyślana i precyzyjnie wykonana, że koniecznie trzeba się w nią zaopatrzyć. Zresztą zobaczcie sami, na stronie wydawnictwa został opublikowany filmik, w którym możecie zobaczyć jak książka wygląda w środku:

Dzieci najlepiej uczą się jeśli będą mogły coś zobaczyć, dotknąć, skojarzyć. Ta książka ma w swoim pakiecie to WSZYSTKO. Dzieci wchodzą w interakcję z głównym bohaterem. Razem z nim są w lesie i już wiedzą w jakich sytuacjach mogą odczuwać strach. To na nich świeci słońce i wiedzą, że wtedy czują radość i nic więcej nie jest im potrzebne do szczęścia.

To książka tego typu, gdzie czytelnik z niecierpliwością czeka na to, co znajdzie na kolejnych stronach, na dalszy ciąg akcji. To nie jest książka, którą można się znudzić. Wręcz przeciwnie!

Wielu rodziców w rozmowie ze mną mówili, że już nie mają pomysłu na to jak rozmawiać ze swoim dzieckiem o emocjach, chcą mu pomóc ale nie wiedzą jak, „przerasta mnie ten temat. Emocje nie muszą być straszne. Da się je ogarnąć! I Kolorowy Potwór jest na to świetnym dowodem.

Wypróbujcie tę książkę i dajcie znać jak Wam i Waszym dzieciom się podoba! Nie macie nic do stracenia, wręcz przeciwnie, możecie bardzo dużo zyskać. W temacie emocji trzeba działać powoli, krok po kroku. Zacznijcie od tej książki, to będzie niezapomniany czas. A ja w kolejnych wpisach będę się z Wami dzieliła tym, jak ja sobie radzę z trudnymi emocjami dzieci ale też swoimi 😉

Wasza Weronka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.